Coraz częstsze spóźnienia, nieodebrane połączenia, spadek częstotliwości intymnych zbliżeń, mniejsze zainteresowanie wspólnym spędzeniem czasu, zdenerwowanie pytaniem o godziny poza pracą i rozmowy przez telefon, wymijające bądź agresywne odpowiedzi – to tylko przykładowe zachowania mogące budzić w partnerce lub partnerze podejrzenia, że dzieje się coś nie tak, skoro dotąd zwykłe, wydawałoby się rutynowe kwestie, stają się drażliwą tajemnicą. Po latach związku nie trzeba być prywatnym detektywem ani też prowadzić specjalistycznej obserwacji detektywistycznej by dostrzec pierwsze sygnały zdrady.
Czego oczy nie widzą…
Choć przytoczone wyżej sygnały zdrady w związku, zdrady w małżeństwie, często są bardzo wyraźne, to nie zawsze łatwo je dostrzec zdradzanej osobie. Przynajmniej jeśli chodzi o pierwsze symptomy. Działają tu bowiem dwa czynniki. Pierwszy, to umiejętne tuszowanie zdrady przez niewiernego partnera. Tak jak żaden oszust nie chce by jego oszustwo zostało wykryte, tak każdy zdradzający woli by jego zdrada pozostała w ukryciu. Pierwsze spóźnienia, dłuższe służbowe wyjazdy, tajemnicze korespondowanie przez telefon czy przez internetowe komunikatory, na początku łatwiej wytłumaczyć. Z czasem pomysły na wymówki się kończą i nielojalnemu partnerowi trudniej o dobre wyjaśnienie dwugodzinnego spóźnienia, czy zmieszania nakryciem go podczas sms-owej rozmowy. A mimo to zdrada w związku wielu par nadal trwa. Dlaczego?
Bo działa drugi czynnik. Zradzany małżonek, partner/partnerka, niejednokrotnie nie chce wiedzieć, czy też nie chce dopuszczać myśli o zdradzie. Woli mrużyć oczy, przymykać je na pewne zachowania partnera, by móc dalej wierzyć, że wszystko z jego małżeństwem, związkiem, jest w porządku. Że świat się nie wali. Przecież często w związku są jeszcze dzieci. Udowodnienie zdrady to więc nie tylko moja sprawa – przekonuje siebie zdradzany. Odciśnie piętno także na nich i całej rodzinie. Więc może lepiej wierzyć, że nic złego się nie dzieje, i jest dobrze tak jak jest. Najczęściej oczy oszukiwanemu partnerowi otwiera najbliższa rodzina, przyjaciele, albo dopiero prywatny detektyw. Warszawa, Londyn, średnie miasto, czy mała wieś – nie ma znaczenia. Do zdrady dochodzi wszędzie, z tą tylko różnicą, że w dużym mieście łatwiej ją ukryć.
Zdrada w małżeństwie, zdrada w związku
Im szybciej wykryjemy i udowodnimy zdradę, tym szybciej uwolnimy się od toksycznego związku i zaczniemy układać sobie życie na nowo. Udowodnienie zdrady ma zwłaszcza doniosłe znaczenie w przypadku małżeństw, gdy w grę wchodzą sprawy majątkowe, rozwód z orzekaniem o winie, opieka nad dziećmi, alimenty.
Oczywiście od razu trzeba zaznaczyć, że ten czarny scenariusz to tylko jeden z możliwych. Wykrycie i udowodnienie zdrady nie musi bowiem prowadzić do rozpadu związku, a wręcz przeciwnie – może dać szansę na jego odbudowę i uratowanie. To, który ze scenariuszy wybierze zdradzona partnerka/partner, zależy już tylko od niej.
Jak rozpoznać zdradę? Jakie są sygnały zdrady?
A jakie są te pierwsze, oczywiste sygnały zdrady w związku, których zdradzany małżonek, partnerka, tak często nie potrafią dostrzec?
• Dłuższe powroty z pracy – oczywiście nie można wykluczyć, że międzypracownicza konkurencja, czy zawodowy awans, wiążą się ze zwiększeniem zakresu obowiązków i tym samym koniecznością częstszego pozostawania po godzinach. Niemniej to jeden z sygnałów, który powinien co najmniej zwrócić czujność partnerki/partnera. Związki opierają się na komunikacji, wystarczy więc spytać o te nadmiarowe obowiązki. Przecież takie pytanie to nie tylko dociekliwość w kierunku wykrycia i udowodnienia zdrady, a pytanie, które będący ze sobą partnerzy, jako zainteresowani tą drugą osobą, a więc i jej problemami i pracą, powinni sobie zadawać. Poza tym, kwestia ciągłego przepracowania, ciągłego brania nadgodzin kosztem bycia razem, kosztem rodziny, to także kwestia istotna dla samego związku, zwłaszcza gdy pojawiły się w nim już dzieci.
• Kłótnia o pieniądze – nadgodziny są, a pieniędzy nie przybywa? Nawet jeśli w grę nie wchodzi awans, czy natłok obowiązków, a w związku zaczęły się pytania o pieniądze, albo co gorsza zaczęło ich brakować, to może być znak, że partner ma po prostu nowe wydatki. Wydatki, których koszt ponosi rodzina, dzieci, współmałżonka, na których potrzeby zdradzający zaczyna mieć coraz mniej. Uwagę małżonka powinny zwrócić wydatki, których współmałżonek nie potrafi konstruktywnie wyjaśnić, wydatki, których nie widać w domu (np. znaleziony w kieszeni spodni rachunek z kwiaciarni – a róży brak, rachunek z tutejszej restauracji z minionego wieczora, podczas gdy małżonek z dziećmi byli w domu, a żona w delegacji).
• Coraz częściej poza domem – kolejny z klasycznych symptomów zdrady, to coraz mniej poświęcanego czasu partnerce i rodzinie. Wymówek może być sporo: rozwijanie pasji, hobby, oczywiście praca, służbowe wyjazdy. Ale kiedyś muszą się skończyć. Zresztą, nawet jeśli nie chodzi o zdradę, a partner coraz częściej robi wszystko, by jak najpóźniej wracać do domu i jak najrzadziej w nim przybywać (z małżonką, z rodziną), to też jest znak, że w związku nie dzieje się najlepiej.
• Mniejsze zainteresowanie wspólnym spędzeniem czasu, obojętność – to symptom niejako wynikający ze wskazanego w punkcie wyżej. Niemniej to szczególny sygnał możliwej zdrady, bowiem jako jeden z pierwszych powinien się rzucić w oczy zdradzanemu partnerowi. Ludzi łączą wspólne zainteresowania, pasje, cele. Pary poznając się nie potrafią żyć bez siebie. Później nie wyobrażają sobie inaczej spędzania wolnego czasu. Jeśli poznaliście się w kinie podczas festiwalu kina francuskiego, a teraz on nie tylko nie ma ochoty już z Tobą wyjść na kolejną jego edycję, ale w ogóle coraz rzadziej planuje wspólne spędzanie wolnego czasu, to wiedz, że dzieje się coś niedobrego. Zwłaszcza gdy Ciebie namawia do pozostania w domu, samemu do niego nie wracając. Pośrednim symptomem może być również obojętność partnera na propozycje wspólnego spędzania czasu, jak i na wspólne plany na przyszłość.
• Spadek częstotliwości intymnych zbliżeń – mniejsze zainteresowanie wspólnym spędzeniem czasu ma też odzwierciedlenie w łóżku. Jeśli partner z dnia na dzień stał się oziębły, mniej chętnym na seks i intymne zbliżenia, to może być znak, że swoją energię w tej sferze poświęca jeszcze komuś innemu.
• Więcej czasu przed lustrem – zwiększona dbałość o siebie, o swój wygląd? Jeśli wcześniej na nim partnerce tak nie zależało, to powstaje pytanie, co sprawiło, że nagle zaczęło? Ten symptom krzyżuje się z ww. sygnałem zdrady, czyli pojawieniem się niewyjaśnionych kosztów. Bo w jakim celu wzrosły np. wydatki na fryzjera, trenera personalnego, depilację, masaż i siłownię, skoro chęć do wspólnego intymnego pożycia wcale nie wzrosła, a nawet jeszcze zmalała?
• Telefon – nie trzeba być prywatnym detektywem, by wiedzieć, że popularna komórka może stanowić koronne źródło udowodnienia zdrady. Kto oglądał film „Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” ten wie, że nawet nie sama treść skrytych w telefonie wiadomości i zdjęć, powoduje, że zdrada wychodzi na jaw. Tak jak w tym filmie, czy popularnej dziś już teatralnej sztuce, tak i w codziennym życiu ludzie zdradzający w związkach stresują się już samym faktem pozostawienia komórki na stole. Coraz częstsze wychodzenie z pokoju po odebraniu połączenia, ciche rozmowy, nerwowe tłumaczenia i niechętne odpowiedzi na pytania o temat konwersacji i osobę rozmówcy – wszystko to również stanowi jeden z powszechnych, możliwych, symptomów zdrady.
• Zdenerwowanie partnera – nie tylko o rozmowy telefoniczne, ale ogólne zdenerwowanie pytaniami, wymijające bądź agresywne odpowiedzi na wydawać by się mogło nietrudne pytania, powinny skłonić do refleksji. Bo jeśli tak jest, to co sprawia, że stają się dla partnera trudnymi?
• Podwójne dno – częstą chorobą związków, zwłaszcza małżeństw, jest to, że partnerzy przestają się o siebie nawzajem starać. Gdy więc nagle jedno zaczyna to robić nad wyraz intensywnie, obsypuje kwiatami, prezentami, wciąż zapewnia o swoim oddaniu i miłości – to oczywiście może być to dobry objaw chęci ponownego rozgrzania i rozpalenia związku. Czasem takie zachowania mają jednak drugie dno i są tylko sposobem zdradzającego partnera na zagłuszenie swojego sumienia. W ocenie, czy tak jest, pomoże spojrzenie na nie przez pryzmat którychś z dostrzeżonych, wymienionych wyżej sygnałów zdrady.
Podsumowanie
Zdarzają się zdrady w małżeństwach, w związkach, które trwają latami. Z jednej strony dlatego, że zdradzający tak sprawnie potrafią ukryć swoje oszustwo, a z drugiej, bo oszukiwany nie chce dopuścić myśli o byciu zdradzanym. Udowodnienie zdrady, im szybsze, tym szybciej uchroni przed wyrządzaniem przez nią większych szkód. Tym mniejsze piętno zdrada odciśnie na życiu oszukiwanej osoby, i tym szybciej pozwoli je sobie na nowo ułożyć. Dlatego jeśli dostrzeże się któryś z niepokojących symptomów zdrady, albo nadal samemu nie potrafi się ich dostrzec, ale sugerują to znajomi i bliscy, to warto skorzystać z pomocy prywatnego detektywa. Bo życie jest jedno i nie warto go marnować na trwanie w kłamstwie. Obserwacja detektywistyczna dostarczy dowodów zdrady, co pozwoli szybciej od tego kłamstwa się uwolnić i dzięki temu rozpocząć budowanie swojego szczęścia na nowo. Zdrada to choroba związku. I tak samo jak ona – im szybciej wykryta, tym większe szanse na wyleczenie jej skutków.
Dowiedz się również o co zapytać detektywa podczas pierwszego kontaktu.



